Po 9. kolejce wiemy, że Pryzmatowi Zabrze drogi do mistrzowskiej korony nikt już nie zagrodzi. Niewiadomą pozostają dwa kolejne miejsca medalowe, bowiem sytuacja JUŻ CZAS BARBERSHOP No Name Team i Crazy Boys 24 stała się zagrożona. Za plecami wicelidera i „Szalonych Chłopców”, którzy sensacyjnie przegrali z FC Astronauts czyhają głodni nagród zawodnicy Pijanych Powietrzem, Krysława S.C. oraz włączającego się do gry CJDR Katowice. Zapowiada się niezwykle interesująca walka, ale zanim drużyny ponownie wyjdą na halowy parkiet przypomnijmy sobie, co działo się w minioną niedzielę na hali Kolejarza.

9.Kolejka:

Pryzmat Zabrze – Harpagan Gliwice  7:2 (3:1)

Pryzmat się nie zatrzymuje. Dziewiątą z rzędu wygraną może zawdzięczać duetowi Łukasz Kołakowski – Krzysztof Belka. To właśnie cztery bramki Kołakowskiego i hat-trick Belki uczyniły z zawodników bohaterów spotkania przeciwko gliwickiemu Harpaganowi. Dominacja zabrzan była widoczna w obydwu połowach, a bezradni goście nie mogli znaleźć sposobu na powstrzymanie mistrzów. Jedynie Jakub Stadnik i Kamil Małyska honorowo swoimi celnymi strzałami pożegnali się z kibicami zmniejszając rozmiar porażki. Pryzmat ma już sześć punktów przewagi nad drugim JUŻ CZAS BARBERSHOP No Name Team,  tymczasem Harpagan Gliwice schodzi na dziewiątą lokatę.

Pijani Powietrzem – Tokyo Drift  3:1 (1:1)

Widząc szansę na medale Pijani Powietrzem z wielką wiarą i zaangażowaniem podchodzą do ostatnich meczów. Trzeci z rzędu triumf, po trudnym pojedynku, gospodarze zapewnili sobie nad drużyną Tokyo Drift. Już w 1. minucie Kamil Wojtyłowicz błyskawicznie otworzył wynik meczu. Goście odpowiedzieli siedem minut później po strzale Damianello Jaworskiego. Jednobramkowy remis utrzymał się do przerwy i kilkanaście minut po niej. Twarda walka coraz bardziej podgrzewała atmosferę tej zażartej bitwy. Dopiero w 34. minucie Sebastian Helwig przerwał ciszę dając prowadzenie Pijanym Powietrzem. Tokyo Drift próbowało odrobić stratę, ale biegnący nieubłaganie czas nie był litościwy. Mało tego, tuż przed końcem Tomasz Jaworski wbija rywalom gwoździa do trumny zamykając definitywnie poranne widowisko. Pijani Powietrzem na czwartej pozycji z szansami na srebrny lub brązowy medal, Tokyo Drift na przedostatnim miejscu.

S.W.i.P. United – KS Silesia Katowice II  4:2 (2:1)

W dole tabeli S.W.i.P. United podejmował ostatnią Silesię Katowice II. Niestety goście po raz kolejny musieli pogodzić się z porażką, choć dotrzymywali rywalowi dzielnie kroku. W 3. minucie prowadzenie dla S.W.i.P. dał Patryk Rembacz. Dziesięć minut później podwyższył je Krzysztof Szymała. Gola kontaktowego dla Silesii II tuż przed przerwą zdobył Grzegorz Zbroja. Po zmianie stron gospodarze kontynuowali swoje ataki. W 26. minucie Rembacz ponownie naprzykrzył się przyjezdnym. W 31. minucie Axel Czajkowski przywrócił nadzieje kolegom zmniejszając dzielący ekipy dystans. Jednakże niezawodny tego dnia Rembacz był bezlitosny wobec Adriana Wajsa kompletując sobie hat-tricka, a przy tym przypieczętowując wygraną S.W.i.P.

Crazy Boys 24 – FC Astronauts  6:7 (3:2)

Ostatnim weekendom towarzyszą niespodzianki, nie było inaczej również podczas 9.kolejki. Bowiem niżej notowani FC Astronauts sprawili nie lada sensację pokonując Crazy Boys 24. I choć mecz od początku był owiany emocjami oraz niesamowitą wymianą ciosów, to trzy punkty finalnie trafiły na konto „Astronautów”. Pierwsza połowa należała do gospodarzy, którzy dowieźli skromne prowadzenie do przerwy. Prawdziwa walka miała miejsce w drugiej części widowiskowej bitwy. Crazy Boys 24 z trudem trzymali rękę na pulsie, lecz nacisk ze strony gości prędzej czy później musiał zmusić faworytów do błędów. W ciągu ostatnich czterech minut „Astronauci” wręcz zdemolowali linię obronną przeciwnika odrabiając stratę i rzutem na taśmę wyrywając „Szalonym Chłopcom” jakże ważne punkty. Bohaterem gości był autor hat-tricka, Dominik Liburski. Dubletem popisał się Bartosz Stalmach, po jednym trafieniu do triumfu dorzucili się Filip Kajdan oraz Sebastian Zając, który poza golem mógł się poszczycić także dwoma asystami. Dla gospodarzy strzelali między innymi: Artem Dumanskyi (trzy bramki), czy również Oleksandr Kovalenko (dwa gole). Pomimo porażki Crazy Boys 24 nadal na trzeciej lokacie, z tym że ich sytuacja znacznie się pogorszyła, bo tuż za plecami na kolejne potknięcie czyhają Pijani Powietrzem i Krysław S.C. Tymczasem FC Astronauts na dziesiątym stanowisku.

Krysław S.C. – JUŻ CZAS BARBERSHOP No Name Team  4:8 (0:5)

Dwie porażki wystarczyły, by powiedzieć stop i wrócić do gry o medale. Tym bardziej że rywalem JUŻ CZAS BARBERSHOP No Name Team był depczący wiceliderowi po piętach Krysław S.C. Po ostatnich kolejkach nie wiedzieliśmy czego się spodziewać, lecz goście po pierwszej połowie nie zawiedli naszych oczekiwań. Mało tego, zamknęli ją z pięciobramkowym prowadzeniem po czterech bramkach Piotra Makowskiego i jednej Jakuba Borowskiego. Krysław obudził się dopiero podczas drugiej odsłony. Mateusz Tuleja oraz Marcin Nowak przywrócili gospodarzom nadzieje. Ale innego zdania był niezawodny i będący tej niedzieli w świetnej formie Makowski dorzucając do kolekcji kolejne dwa gole. Gdy zegarek sędziego odliczał ostatnie minuty, Krysław pokusił się o następne bramki. W 38. minucie najpierw Nowak wpisał się ponownie na listę strzelców, by lada chwila ze swojego pierwszego trafienia mógł cieszyć się Łukasz Pawłowski. Całe spotkanie zwieńczył Marcin Hanusek stawiając kropkę nad „i”. JUŻ CZAS BARBERSHOP No Name Team uratował swoją posadę na fotelu wicelidera odskakując od reszty peletonu. Krysław S.C. na piątym miejscu, nadal z szansami na brązowy medal.

CJDR Katowice – FC Spontan  7:3 (2:3)

CJDR Katowice nabrał wiatru w żagle zgarniając trzeci z rzędu komplet punktów. Tym razem pod gilotynę katowiczan wpadli gracze FC Spontanu, choć to oni po pierwszej połowie prowadzili 3:2 po golach Daniela Adamczyka, Bartosza Granata i Kacpra Nowaczyka. Po przerwie bez żadnej taryfy ulgowej CJDR rzucił się do odrabiania strat. Siłę rażenia gospodarzy FC Spontan odczuł już po pierwszych siedmiu minutach, gdy Przemysław Bzura doprowadził do wyrównania, a Olgierd Opałka przechylił szalą na korzyść swojego zespołu. Kolejne minuty nadal należały do CJDR. Adrian Pietrzyk do dwóch bramek sprzed przerwy dorzucił jeszcze jedno trafienie kompletując tym samym hat-tricka, dublet uzbierał Bzura, a cały występ celnym uderzeniem sfinalizował Artur Kotecki. CJDR Katowice podskoczył na szóste miejsce włączając się do walki o najniższy stopień podium. Natomiast FC Spontan zszedł na siódmy szczebel ligowej tabeli.

Katowicka Liga Halowa – ZIMA 2023/2024

PozycjaDrużynaNastępny MeczMZRPBZBS+/-PKTSeria
11110011173186304-0-1
2119021074166273-0-2
311803413110245-0-0
411713654025224-0-1
511704685711212-0-3
61160556515184-0-1
7115154563-18162-0-3
8113174388-45103-0-2
9113085789-3291-0-4
10113083864-2692-0-3
11112183265-3370-0-5
121110103180-4930-0-5

Klasyfikacja zawodników