Fussball Cup 2026: Tores Bioło Mewa zwycięzcą IV edycji Mistrzostw Śląska. La Zabawa Tychy ze srebrem, Thermolit Shadows Myszków na trzecim stopniu podium

Czwarta edycja Fussball Cup przeszła do historii. Tores Bioło Mewa zdominowali rozgrywki i pokonując w wielkim finale mistrzów Tyskiej Ligi Szóstek – La Zabawę – sięgnęli po prestiżową nagrodę, a zarazem wywalczyli przepustkę na Mistrzostwa Polski SuperLiga6. W meczu o brązowy medal po raz kolejny na podium stanął Thermolit Shadows Myszków wygrywając w rzutach karnych z Young Boys Witosa. Na boiskach ośrodka „Hetman” podczas całodniowych niedzielnych zmagań w Katowicach nie brakowało emocji od pierwszych spotkań fazy grupowej, a zanim przejdziemy do fazy pucharowej, sprawdźmy, jak wyglądała rywalizacja w poszczególnych grupach.

 

GRUPA  A

W grupie A znalazły się dwie drużyny, którym od początku był pisany awans. Brązowy medalista Ekstraligi KLS – PGG Hajery – oraz mistrz 3 Ligi, Tores Bioło Mewa, bez wątpienia byli faworytami stawki. Z tą sama ilością punktów zajęli kolejno pierwsze i drugie miejsce, a ich bezpośredni mecz zakończył się walecznym bezbramkowym remisem. Oba zespoły nie dały rywalom cienia nadziei, wobec czego Tyscy Wirtuozi, Kopaj Naprzód i FC Spodek toczyli spór o trzecią lokatę. I w takiej kolejności zamknęli grupę kończąc swoją przygodę z zawodami.

GRUPA  B

W grupie B mieliśmy jednego ekstraligowca i zebrane w najwyższej klasie rozgrywkowej Katowickiej Ligi Szóstek doświadczenie pozwoliło Chelsea Kenzo wręcz wypunktować konkurencję. Komplet zwycięstw i pierwsze miejsce premiowane awansem. Twarda walka toczyła się za to o drugą lokatę i jednym punktem rywalizację wygrał Góral-Trans pozostawiając za sobą Aristocrats Saint-Germain. Z pięcioma punktami za katowickimi drużynami ekipy spoza KLS – Waryniol F.C. i FC Silesia Lekarze. Stawkę z jednym oczkiem na koncie zamknęli Szarlej Piekary Śląskie.

GRUPA  C

Po rewelacyjnej grze w Pucharze Katowic nie powinniśmy mieć wątpliwości, że faworytem tej grupy będą Young Boys Witosa. Tracąc jedynie cenne punkty po remisie z Kosą Załęże ekipa z Witosa zajęła spokojnie pierwsze miejsce. Czarnym koniem grupy okazało się Centrum Hindenburg S.C. ponosząc jedną porażkę i remisując z Kosą. Tuż za nimi wspomniana drużyna z Załęża, która zostawiła na murawie serce i wolę walki, lecz zabrakło cennych oczek na wyjście dalej. Na czwartej pozycji uplasowali się tyscy Dusiciele niejednokrotnie naprzykrzając się swoim rywalom. Z jedną wygraną z turniejem pożegnał się Drive Shaft, natomiast honorowy punkcik na konto dopisał FC Tytan zamykając tym samym trzecią grupę.

GRUPA  D

Czwarta grupa okazała się niezwykle wyrównana i do ostatniej kolejki ważyły się losy uczestników. Na pierwszym miejscu dzięki bezpośredniej wygranej kosztem Elite MakeUp Zuzanna Ślepiotki Ochojec stanęli Pijani Powietrzem. Obie drużyny podzieliły się identyczną liczbą punktów. Do końca o awans walczył tyski Amsterdam Duet Team oraz grający na co dzień w ZLS, OZK Jaworzno. Ostatnie kolejki i porażki z faworytami rozwiały wszelkie nadzieje na przedłużenie turniejowych zmagań. Niedosyt z pewnością czuje mistrz 5 Ligi – G4P – zdobywając jedynie honorowe trzy oczka.

ĆWIERĆFINAŁY PIERWSZEJ FAZY

Zanim swoje mecze rozegrały drużyny z grup popołudniowych byliśmy świadkami pojedynków zwycięzców grup A-D. Bez problemów szanse przedłużyli PGG Hajery oraz Young Boys Witosa pewnie pokonując rywali. Ciężkie, lecz wygrane spotkanie z Chelsea Kenzo stoczyły Biołe Mewy, z kolei dużą niespodzianką był triumf Centrum Hindenburg nad Pijanymi Powietrzem zakończony czterobramkowym nokautem.

PÓŁFINAŁY PIERWSZEJ FAZY

Oba półfinały okazały się być jednostronne, i co ciekawe, oba mecze zakończyły się wynikiem 4:1. Z jednej strony Young Boys Witosa zuchwale obnażyli braki PGG, tymczasem Tores nie dał się zaskoczyć Centrum Hindenburg odsyłając debiutantów do domu.



GRUPA  E

Popołudniową transzę rozpoczęły zespoły z grupy E. Tutaj rywalizacja toczyła się do samego końca i w grze były cztery drużyny. Zwycięzcą i zarazem czarnym koniem została La Zabawa Tychy, która swoją drogą przystąpiła do turnieju jako mistrz Tyskiej Ligi Szóstek. Mający drugą lokatę i również 12 punktów FC Ufoludy z pewnością czuli niedosyt, gdy jedną bramką w bezpośrednim starciu skapitulowali pod ostrzałami La Zabawy. W stawce ciągle liczyli się Ciężkie FC oraz Dzikie Pelikany i ostatecznie w takiej kolejności, lecz z identyczną liczbą oczek, zakończyli niedzielne zmagania. Stawkę przypieczętował bez żadnego punktu FC Pawiak Sosnowiec, a szczebel wyżej uplasowali się z jednym, honorowym triumfem obcokrajowcy z Elites FC.

GRUPA  F

Niezwykle ciekawie zapowiadała się sytuacja w grupie F, którą zdominowali gracze z Częstochowy i Niegowonic. Warriors tracąc jedynie jedną bramkę oraz notując jeden remis przy czterech wygranych stanęli na czele tabeli. Tuż za nimi wspomniane NFC Niegowonice FC ulegające jedynie „Wojownikom”. Przepaść między pozostałą stawką grupy była duża, bo będąca na trzeciej pozycji Gwiazda Borki traciła do awansowiczów aż pięć oczek. Drugą część tabeli uzupełnili kolejno Adi Szponciciele, Szare Szeregi oraz WKS Orzeł Tychy.

GRUPA  G

FC Shadows zademonstrowali rywalom piłkarski kunszt przechodząc przez turniejowy harmonogram jak burza. Pięć zwycięstw i oczekiwanie na grę w ćwierćfinałach. Na drugiej lokacie pierwsi zdobywcy Fussball Cup, Thermolit Shadows Myszków ostrzący apetyt na kolejne trofeum. Pozostałe miejsca grupowej stawki uzupełnili Szmacianka Jaworznik, Zeszło FC i mający na koncie po jednej wygranej, No Name Team oraz Rental in Silesia II.

GRUPA  H

O ile w poprzedniej grupie mecze nie ułożyły się po myśli Ukraińców, tutaj pierwszy skład Rental in Silesia awansował do dalszej gry z pierwszego miejsca. Jednakże zadanie nie należało do prostych, bowiem po piętach deptali grający w Tychach, FC Zmieszani. Punkt straty do lidera, a  oczko przewagi nad Fire Team zagwarantowało im wywalczony w kroplach potu awans. W grze pozostali także BKS Cruzeiro, Orły Buły i KS Silesia Katowice, lecz konkurencja była zbyt silna, by tego dnia pomyśleć o czymś więcej.

ĆWIERĆFINAŁY DRUGIEJ FAZY

W tej fazie przekonaliśmy się o sile La Zabawy, która spotkała się z równie debiutującymi w Fussball Cup Niegowonicami i szybko odesłała  przeciwnika do domu. Czyste konto z Rental in Silesia zachował Thermolit oraz po skromnej wygranej z FC Ufoludami, ekipa Warriors. Tymczasem po bezbramkowej bitwie seria jedenastek musiała rozstrzygnąć losy FC Shadows i FC Zmieszanych. Szczęście dopisało „Cieniom”.

PÓŁFINAŁY DRUGIEJ FAZY

W popołudniowych pólfinałach walka była niesamowicie wyrównana. W pierwszym spotkaniu zwycięzcy grup E i G stanęli naprzeciw siebie i po emocjonującym pojedynku La Zabawa pokonała FC Shadows. Tymczasem na drugim boisku regulaminowy czas gry nie zdołał rozstrzygnąć konfrontacji i po serii rzutów karnych Thermolit Shadows Myszków wygrywa z Warriors.

—————————

PÓŁFINAŁY FUSSBALL CUP

Jak przystało na „wielkie” półfinały, mogliśmy być świadkami wielkich pojedynków i co ciekawe w obydwu starciach nie doczekaliśmy się bramek. Bezbramkowe remisy musiały zakończyć się brutalną serią rzutów karnych. W pierwszym spotkaniu La Zabawa wykazała się większą precyzją od Young Boys Witosa, z kolei w drugim los sprzyjał Tores Biołej Mewie, która zakończyła ekipie z Myszkowa marzenia o tytule.

MECZ O 3.MIEJSCE

W meczu o brązowy medal, nawiązując do Pucharu Katowic, ponownie znaleźli się Young Boys Witosa. Jednakże tym razem młodzież nie miała szczęścia, bowiem po niezwykle szalonej bitwie zakończonej 3:3 została zmuszona do serii jedenastek. W niej większym doświadczeniem wykazali się „Shadowsi” i wskakują na najniższy stopień podium. Mimo porażki pechowi tego dnia YB również otrzymują przepustkę na eliminacje do Mistrzostw Polski SuperLiga6.

FINAŁ

Do wielkiego finału awansowała świetnie radząca sobie w niedzielnym turnieju La Zabawa Tychy oraz jedni z faworytów, Tores Bioło Mewa. Podopieczni Krystiana Mondrego postawili na wysoki pressing, co pomogło im w zdobyciu dwóch jakże cennych bramek autorstwa Damiana Kowalczyka i Bartosza Karlińskiego. Tyszanie próbowali odrobić straty, lecz świetna postawa niejednokrotnie ratującego „Mewy” z opresji Marcina Malinowskiego umożliwiła dowiezienie wyniku i sięgnięcie po historyczny puchar Fussball Cup.

Tores Bioło Mewa
La Zabawa Tychy
Thermolit - Shadows Myszków

 

NAGRODY INDYWIDUALNE

Król strzelców – Jakub Siejak (Young Boys Witosa) – 10 goli
Najlepszy Asystent – Bartłomiej Rutkowski (La Zabawa Tychy) – 8 asyst
Najlepszy Bramkarz – Marcin Malinowski (Tores Bioło Mewa)
Najlepszy Defensywny Zawodnik – Hubert Cacoń (Thermolit Shadows Myszków)
Najlepszy Zawodnik Turnieju – Jakub Siejak (Young Boys Witosa)
„Koń” Turnieju – Krystian Mondry (Tores Bioło Mewa)

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *